Kolarze pożegnali Kazimierza Niewiarowskiego z Przasnysza

Kolarze pożegnali Kazimierza Niewiarowskiego z Przasnysza

Kolarze pożegnali Kazimierza Niewiarowskiego z Przasnysza. Peleton stracił cennego zawodnika.

Kazimierz Niewiarowski przez ponad 20 lat był kluczowym filarem technicznym w strukturach firmy Kross w Przasnyszu. Odszedł na emeryturę jako szef do spraw technicznych oraz kierownik serwisu i laboratorium KROSS. Pan Kazimierz nie kierował zewnętrzną, wyścigową strukturą serwisową samego Kross Racing Teamu na zawodach, ale odpowiadał za jakość techniczną u samego źródła, czyli w fabryce i laboratoriach Krossa, skąd ten sprzęt pochodził.

Rola Kazimierza Niewiarowskiego w Krossie.

Pracował ponad 20 lat w firmie Kross. Pracował w strukturach Krossa od czasów, gdy zakład w Przasnyszu dopiero zyskiwał swoją potęgę.
Był szefem pionu technicznego. Jako kierownik serwisu centralnego i szef ds. technicznych dbał o standardy i jakość masowo produkowanych rowerów, a także o testowanie nowych rozwiązań.
Po przekształceniu pracował w Kross Staff Team. Jego unikalne doświadczenie kolarskie i wiedza techniczna były bezpośrednio wykorzystywane przy fabrycznym zespole pracowniczym (Kross Staff Team), gdzie wspierał zawodników wiedzą o sprzęcie, geometriach i komponentach.
To była przasnyska złota rączka w składaniu rowerów! Środowisko kolarskie zapamiętało go jako absolutnego eksperta, który potrafił zmodyfikować i naprawić każdy sprzęt, a także projektował własne, autorskie konstrukcje rowerowe.

Jako wieloletni szef laboratorium i serwisu Krossa, miał on realny wpływ na to, jak zaawansowane technologicznie stawały się flagowe modele tej marki – w tym ramy z serii Level, z których rozwiązań korzystał również team zawodowy „Kross Racing Team” Mai Włoszczowskiej…”

O szczegółach i szczególikach z życia przasnyszanina będziemy jeszcze niejednokrotnie pisać…

Trener i współzałożyciel Grom Przasnysz, nauczyciel, organizator wyścigów kolarskich na szosie oraz MTB. Człowiek, który o dwóch kółkach wiedział wszystko.

Mieliśmy szczęście dzielić z Kazimierzem Niewiarowskim rowerową pasję. Pochodził z Podlasia, ale w Przasnyszu odnalazł swoją miłość do kolarstwa. Z Przasnyszem związał swój los jako wojskowy. To On stworzył kolarską tożsamość Przasnysza.

Ostatnie pożegnanie w Przasnyszu

Msza święta żałobna została odprawiona w parafii Chrystusa Zbawiciela w Przasnyszu. Uroczystości towarzyszyła obecność żołnierskiej warty. Po nabożeństwie zmarły spoczął na cmentarzu parafialnym. W uroczystości oprócz najbliższej rodziny wzięło udział setki mieszkańców Przasnysza.
W kondukcie żałobnym widzieliśmy liczne środowisko kolarskie z Przasnysza, Ostrołęki, Ciechanowa, Mławy, Chorzel, Warszawy oraz innych odległych miejsc w Polsce. Przybyli, odprowadzić w ostatnią drogę legendę kolarstwa przasnyskiego również: były prezes PZKol działacze, sędziowie i organizatorzy mazowieckich wyścigów szosowych oraz MTB.
Kolarze oddali hołd niezapomnianemu koledze z peletonu.

Legenda przasnyskiego kolarstwa

Kazimierz Niewiarowski zmarł tak, jak żył – na wyścigu, przy rowerze – na ostatniej prostej przed kreską. Ukończył swój ostatni etap na wyścigu Poland Bike Marathon w Markach dnia 29 czerwca 2026 r.

Będziemy o Tobie, naszym trenerze, organizatorze, działaczu, przyjacielu wspominać i pisać na łamach Historia kolarstwa ostrołęckiego. Byliśmy wspólną drużyną w strukturach dawnego województwa ostrołęckiego oraz Okręgowego Związku Kolarskiego.
Zawodnicy WLKS „Ziemia Kurpiowska” w Ostrołęce i Gromu Przasnysz są nadal przyjaciółmi z jednej drużyny – dzięki Tobie.

Spoczywaj w pokoju.

Foto: Marek Karczewski, InfoPrzasnysz.com

Marek Karczewski, 8.07.2026 r.